Pokazywanie postów oznaczonych etykietą children. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą children. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

New year?

    Zastanawiałam się kilka dni czy uda mi się tutaj coś napisać. W końcu te wszystkie posty na koniec roku są takie oczywiste i oklepane. Ja nie będę wam niczego życzyć. To bez sensu. A poza tym kiepska jestem w tym wszystkim. 
    W tym roku w moim życiu zabrakło podróży. Kilkudniowego wyjazdu do Warszawy nie zaliczam raczej do mojej listy przygód. Było to bardziej oderwanie się od rzeczywistości przed nadchodzącym trudnym pierwszym rokiem studiów. Codziennie mam ochotę spakować się i wyjechać. Chociażby do mojej ulubionej Norwegii, gdzie mogłabym usiąść na tarasie i oglądać zachodzące słońce na tle morza. Tak. Właśnie to mi się teraz marzy. Książką, kominek i zachód słońca za oknem... Rzeczywistość jednak mi na to nie pozwala. Sylwestra spędzam w pracy. Za niecały miesiąc zaczyna się sesja. Za równo miesiąc od dzisiaj nie będę już nastolatką. To wszystko mnie przeraża. To wszystko dzieje się zbyt szybko. 








































Wiem. Zdjęcia w ogóle do siebie nie pasują i znowu nie miałam siły ustawiać ich równo. Mimo wszystko, tak jak zawsze, polecam full view :)

poniedziałek, 26 października 2015

Back to ginger


    Z racji tego, że oglądalność ostatnio gwałtownie mi spada, a ja nie mam ochoty bawić się w Photoshopie, pomyślałam, że uzupełnię post, w którym znalazły się zdjęcia Leny i Julii. Spotkał się on z dużym zainteresowaniem (zakładka "popularne posty" po prawej stronie ekranu). Z powodu studiów na żadne wyjazdy w tym roku nie mogę liczyć. Zamiast marzyć o kolejnym kierunku podróży marzę o zdaniu fizyki na studiach (może ktoś mi pomoże?). TAK. Zachciało mi się inżyniera..

 















    Może ktoś mi powie jak mogę ustawić równą przerwę między wszystkimi zdjęciami? :'( Krew mnie zalewa jak próbuje to robić :<

wtorek, 29 września 2015

College

    Siedzę sobie właśnie w Gdańsku, w moim dwuosobowym pokoju i myślę sobie jak bardzo chciałabym wrócić do domu. Ludzie w moim wieku dzielą się na dwie grupy:
  1. Na takich, którzy cieszą się, że idą na studia (ze względu na imprezy, nowe znajomości, podrywy itp) i nie przeszkadza im, że są daleko od domu, a nawet często uciekają jak najdalej, ażeby dom ten odwiedzać tylko na święta i innego typu uroczystości.
  2. Na ludzi mojego pokroju, którzy odliczają do weekendu aby pobyć trochę czasu z rodziną. W środowisku, które się zna od zawsze i w którym człowiek czuje się jak ryba w wodzie.
    Nie lubię zmian, wręcz nienawidzę. Może dlatego to wszystko jest dla mnie takie trudne? Mogły mieć na to wpływ również ostatnie wydarzenia, które były dla mnie dość trudne. Nie wiem. Jestem tutaj kilka dni a mam wrażenie, że upłynęła już wieczność. Dziwny ze mnie człowiek. Możliwe, że nawet trochę trudny i niezrozumiały. Słyszę ciągle "Daj spokój. Przyzwyczaisz się.". A co jeśli ja nie chcę się przyzwyczajać? Jak w ogóle można przyzwyczaić się do tęsknoty?
    
    Nie mam ostatnio ochoty obrabiać żadnych zdjęć, ani jakichkolwiek robić. Z tego powodu podzielę się z wami starymi ujęciami, które lubię. Większość z was pewnie już je widziała, na tym blogu lub na starym. Jak zawsze liczę na jakieś komentarze. 
Kaja