wtorek, 15 września 2015

People

    Ponoć o podróżach najlepiej opowiadać od razu po powrocie, kiedy to dalej tą podróżą się żyje i pamięta się wszystkie szczegóły. Wróciliśmy już jakiś czas temu, a ja dalej nie opowiedziałam wam wszystkiego. Może dlatego nie wiem co mam pisać? A może dlatego, że mam za dużo problemów na głowie i nie potrafię się nie przejmować? Natłok myśli, problemy ze snem i nerwobóle utrudniają mi normalne funkcjonowanie.
    W Warszawie wymyśliłam sobie, że chciałabym zobaczyć ulice, które figurują w grze "Monopoly". Trochę z nudów, trochę z ciekawości odwiedziliśmy prawie wszystkie. Najładniejszy był Nowy Świat i Krakowskie Przedmieścia. Na tych dwóch ulicach w centrum dzieje się chyba najwięcej. Mnóstwo kawiarenek, restauracji pootwieranych do nocy. Jedno miejsce mogę wam na pewno polecić, a mianowicie kawiarnię "Dwóch Takich". Super obsługa, fajna atmosfera, dobre jedzenie i lemoniada. Jedyny minus to sztuczna bułka w burgerach. Nie polecam natomiast "Bobby Burger". Małe i niezbyt smaczne porcje. Ważę nieco ponad 50 kg, jem raczej mało a nie udało mi się najeść.
    Dzisiaj trzy zdjęcia z tamtych okolic. Nie lubię publikować zdjęć ulicznych zrobionych w Polsce bo trudno byłoby się pytać każdego o zgodę. Z tego powodu boję się zawsze, że ktoś znajdzie samego siebie przypadkiem na moim blogu i mu się to nie spodoba. Liczę na dobre serce tej osoby. Ewentualnie na prośbę o usunięcie.
    Jak zwykle polecam Full View i zapraszam do komentowania :)

PS.: Wystarczająco się rozpisałam Jakub?




2 komentarze: