Dzisiaj trochę o czym innym.. a może i o tym samym. O moim raju. O Norwegii- kraju fiordów, lodowców i białych nocy.
Bergen? Najbardziej deszczowe miasto, ale lubię je. Nawet bardzo. Lubię przejść się na Fløyen, usiąść na samej górze na ławce i obserwować ludzi oraz widoki. Przespacerować się po Fisketorget chociaż nie znoszę ryb i posłuchać jak pracownicy próbują sprzedać Azjatom "wieloryba z hodowli". Wieczorem położyć się przy kominku z książką w ręku albo przy fajnym filmie... Na stałe nigdy nie chciałabym tam mieszkać. Jeżdżę tam zazwyczaj żeby odpocząć od ludzi, od świata. Czego więcej mi potrzeba jeżeli mam morze za oknem i codziennie inny równie piękny zachód słońca? Niczego. To wszystko oczywiście na krótką metę, ale i tak to uwielbiam i polecam każdemu.
W Full view oczywiście lepiej zdjęcia wyglądają :)

brak komentarzy to jako super kolezanka ci skomentuje!
OdpowiedzUsuńKOCUR ZDJECIA ZACHODU SLONCA!!
dziękuję :*****
Usuń